„Coś w naszym otoczeniu tak bardzo zmieniło się w ciągu ostatnich dekad, że rośnie liczba osób z alergiami, depresją, bezsennością i innymi dolegliwościami. Co to może być?
– Brak kontaktu z przyrodą, oderwanie od ziemi, odcięcie się od tego, w czym ludzki gatunek ewoluował nie od setek tysięcy ale od milionów lat – uważa prof. Graham Rook, immunolog z University College London.”
Czy wiecie o tym, że bakterie są nam bardzo potrzebne do życia? Nadmierne ich unikanie może mieć zły wpływ na nasze zdrowie. Zielone potworki straszące nas w reklamach środków czyszczących nie do końca są takie złe. Oczywiście postęp w higienie przez ostatnie setki lat uratował miliony ludzi przed śmiercią. Jednak z zachowaniem czystości zaszliśmy za daleko.
Prof. Graham Rook jest twórcą teorii „starych przyjaciół”. Chcąc nie chcąc jesteśmy siedliskiem bakterii, grzybów i wirusów. Potrzebujemy ich do prawidłowego rozwoju oraz funkcjonowania naszych narządów. Źródłem pozytywnych dla naszych organizmów mikrobów jest natura. Znajdziemy je w błocie, w kałużach, spróchniałych drzewach, zeschniętych liściach itd. Profesor Rook uważa, że to właśnie postępująca izolacja od natury jest źródłem wzrastającej ilości alergii, astmy oraz wielu innych chorób. Drobnoustroje pozytywne dla naszego organizmu nazywa naszymi „starymi przyjaciółmi”. Starymi – ponieważ od milionów lat towarzyszyły one naszej ewolucji.
„Zabierajcie dzieci do lasu, na łąkę, do gospodarstwa, na podwórko, do parku. Jak najczęściej! Niech biegają, grzebią w ziemi, szukają pod korą owadów, czyli „groźnych bestii” siedzą na trawie, głaszczą domowe zwierzęta, karmią te gospodarskie. Musimy odnowić tę starą przyjaźń, by zabrać mikroby do domu i pozwolić im wykonywać tak potrzebną dla nas pracę”.
Cytaty zamieszczone w tym artykule pochodzą z rewelacyjnej książki Margit Kossobudzkiej „Człowiek na bakterie”. Bardzo Wam ją polecamy i namawiamy do przeczytania. Zapewniamy Was, że po przeczytaniu rozdziału „Dotykaj natury” będziecie chcieli od razu biec do lasu. Książka bardzo motywuje do tego, aby zmienić swoje nawyki i zacząć dbać o swoje zdrowie.
W zimne miesiące nie jest łatwo wyjść z domu na spacer. O wiele bardziej kusząca jest perspektywa spędzenia wolnego czasu w domowym zaciszu z kubkiem dobrej herbaty w ręku. Nie bez powodu to właśnie wiosną i latem możemy spotkać najwięcej ludzi w lesie. Wilgoć, wiatr i niskie temperatury nie zachęcają do wyjścia z domu.
My chcemy Was dzisiaj przekonać, że jesienny i zimowy spacer nie musi wiązać się z odczuwaniem dyskomfortu i zimna.
„To jest chyba najważniejsza zimowa rada i bardzo bym was prosił, żebyście ją uważnie przeczytali. Otóż zimą najgorszą rzeczą, jaka może się wam przydarzyć, jest wyziębienie organizmu. Może do niego dojść nie tylko wtedy, gdy się ubierzecie za lekko, ale również, wtedy gdy ubierzecie się za ciepło.” napisał Adam Wajrak w swojej książce „Wielka księga prawdziwych tropicieli”. Jeśli będzie Wam za ciepło możecie szybko przepocić ubranie, które zamiast Was chronić przed zimnem zacznie Was chłodzić.
1. Zadbajcie o wygodę. Wybierzcie ubrania, które nie będą krępowały ruchów, nie będą za małe, ciasne, sztywne, kłujące lub za duże.
2. Ubierzcie się na cebulkę, czyli tak, abyście mogli kontrolować to, co macie na sobie, tak abyście mogli zawsze zdjąć lub założyć dodatkową warstwę ubrania.
3. Warto tak się ubrać, aby w momencie wyjścia z domu czuć delikatny chłód. Jest wtedy duża szansa, że w czasie spaceru lub zabawy zrobi się wam idealnie nie za ciepło i nie za zimno. W momencie, gdy już wychodząc z domu czujecie, że jesteście ciepło ubrani jest duża szans, że szybko się przegrzejecie.
4. Pamiętajcie, że dla naszych organizmów lepiej jest, gdy jest nam trochę za zimno niż za gorąco.
5. Pomyślcie o bieliźnie termicznej, która zapewnia więcej ciepła niż zwykła bawełniana bielizna. Szczególnie warto pomyśleć o odpowiednich ciepłych skarpetkach. W zimowych butach stopy dzieci szybko się pocą. Skarpetki termiczne wykonane z materiałów syntetycznych lub np. wełny merynosów lepiej sobie radzą z wilgocią.
6. Zamiast rajstop pod spodnie lepsze są legginsy – możecie wtedy zmienić skarpetki, gdy stopa za bardzo się spoci lub woda do butów naleci.
7. Niezależnie od tego, czy pada deszcz, śnieg czy świeci słońce warto jako wierzchnią warstwę ubierać kombinezon, dobrze by było, aby taki kombinezon był odporny na wodę. Szczególnie ważne jest to, aby spodnie były odporne na wodę. W jesienno-zimowe miesiące na dworze raczej zawsze jest wilgoć.
8. Zadbajcie o swój strój — nie tylko dziecka. Nie ma nic gorszego niż rodzic przerywający dziecku zabawę, bo mu zimno. Jeśli macie świadomość, że jesteście typem zmarzlucha, i na spacerze jesteście mniej aktywni niż Wasze dzieci to ubierzcie na siebie o jedną warstwę więcej.
9. W większe mrozy warto ubrać dwie warstwy rękawiczek, pięciopalczaste cienkie i na nie grubsze z jednym palcem.
10. Bardzo ważnym elementem stroju są buty. Ważne, aby były wygodne, nie za ciasne, odporne na wilgoć.
Podczas spacerów natura działa na dzieci energetyzująco. W niewymuszony sposób dzieci są w ciągłym ruchu, skaczą po pieńkach, przeskakują nad kałużami czy wdrapują się na drzewa. Jest im często tak ciepło, że chcą z siebie zrzucać czapki i szaliki.
Co innego dorośli. Ile razy jest tak, że stoicie nieruchomo pilnując dzieci?
A może, zamiast stać warto dreptać w miejscu i robić inne proste ćwiczenia. Można też włączyć się do zabawy dzieci. Tak, aby się nie zmęczyć i nie spocić, ale jednak pozostać w stałym ruchu. Dzięki temu nasz organizm się rozgrzeje, a nie zamieni w słup lodu.
Ważna jest tutaj jedna rzecz. Zadbajmy o to, aby dzieci nie były za ciepło ubrane i się nie zgrzały. Lepiej, nawet gdy na początku zabawy dzieciom jest trochę chłodno – może odpuśćmy wtedy czapki czy szaliki. Gdy dzieci będą chciały się zatrzymać, aby odpocząć, załóżcie im wtedy brakujące części garderoby, aby podczas stania nie zaczęły się za szybko wychładzać.
Tak jak podpowiada Adam Wajrak w książce, którą już tu wspominaliśmy:
„Znakomitym pomysłem jest termos z gorącą i bardzo słodką herbatą. Zaprawcie ją dodatkowo jeszcze sokiem z malin i odrobinką imbiru – przynajmniej ja uwielbiam taką mieszankę rozgrzewającą i bardzo mi ona umila długie godziny oczekiwania w zimowej budzie.”
W zimne dni warto wziąć ze sobą ciepły napój – herbatę, kakao, lub kawę. Dla dzieci, które z reguły chcą się napić „tu i teraz” lepiej wziąć termos z nieco chłodniejszym napojem, nie wrzątkiem.
Jeśli chcecie spędzić więcej czasu w lesie to warto zaplanować ognisko. Tylko pamiętajcie, że ognisko można rozpalać wyłącznie w miejscu do tego przeznaczonym. Takie miejsca najczęściej wyznaczano są w okolicy jeziora i biwaków i tam ich szukajcie. Jeśli nie wiecie gdzie w Waszej okolicy znajduje się takie miejsce to najlepiej jest zadzwonić do najbliższego Wam nadleśnictwa i zapytać się o to. Nie ma nic przyjemniejszego niż ogrzewanie się przy ognisku po zimowym spacerze.
Wiatr potrafi bardzo potęgować uczucie chłodu. Im silniejszy wiatr, tym bardziej nas wychładza. Już niewielki wiatr przy małym mrozie może bardzo potęgować uczucie chłodu. W takie dni wybierajmy na spacery miejsca osłonięte od wiatru. Zadbajmy też o odpowiedni strój, osłaniający ciało przed podmuchami wiatru.
Warto pamiętać o tym, aby:
– posmarować usta wazeliną lub sztyftem ochronnym
– zabezpieczcie skórę twarzy kremem, aby nie uległa przesuszeniu i podrażnieniu od zimna
– gdy często spędzasz czas na powietrzu warto zainwestować w ogrzewacze do rąk, które można trzymać w rękawiczkach lub kieszeniach.
Znacie przysłowie: „Dłużej świat zima ziębi, niż lato ogrzewa.”?
Niech jesień i zima nie zatrzymają Was na większą część roku w domu. Mamy nadzieję, że nasz artykuł przekonał Was do tego, że nawet w zimne dni można zadbać o swój komfort i ciepło.
A jeśli potrzebujesz dodatkowej motywacji do tego aby wyjść na spacer to koniecznie przeczytaj nasz artykuł Co nam daje bycie w naturze.
Udaje Ci się wyciągnąć dziecko z domu ale nie wiesz co dalej? Nie masz pomysłu jak zainteresować dzieci zabawą w naturze?
Przychodzimy dziś Tobie z pomocą i podpowiadamy kilka sprawdzonych i prostych zabaw do zorganizowania w naturze i co ważne bez zabierania specjalnych rekwizytów z domu.
Znajdywanka:
Poproś dziecko aby znalazło coś śliskiego, mokrego, suchego, chropowatego, gładkiego, miękkiego, kruchego.
Pozwól dotykać swobodnie wszystko co go otacza. Będzie to dla niego świetne ćwiczenie sensoryczne.
Inne warianty tej zabawy to:
Kamień i szyszka.
Jest to leśna wersja znanej każdemu gry w kółko i krzyżyk.
Ułóżcie razem z dzieckiem „kratkę” z gałązek. Znajdźcie po pięć kamieni oraz szyszek. Zagrajcie tak jak byście grali w kółko i krzyżyk, tylko zamiast kółka użyjcie kamieni a zamiast krzyżyka szyszki (lub na odwrót 🙂
Ile kroków do….
To bardzo fajna zabawa gdy małym nóżkom nie chce się już iść, a do domu jeszcze kawałek drogi.
Idąc razem z dzieckiem wyznaczcie jakiś konkretny punkt przed Wami. Waszym zadaniem jest zgadnąć ile kroków musicie zrobić aby do niego dojść. Wygrywa osoba której wynik będzie bliższy prawdzie. Gdy dotrzecie do pierwszego punktu, wyznaczcie kolejny, a potem kolejny i kolejny…
W ten sposób można dojść bardzo daleko.
Budowanie bazy.
Jest to dobra zabawa gdy nie chce się za dużo chodzić, a stanie w miejscu nikogo nie bawi.
Stwórzcie swoją bazę. Wykorzystajcie do tego gałęzie i przewrócone drzewa. To jak będzie wyglądać będzie zależało tylko od Waszej wyobraźni.
Budowanie postaci – autoportret.
Zabawa dobra na chwilę przerwy podczas marszu.
Stwórzcie swoje autoportrety ze wszystkiego co wokół siebie znajdziecie. Szyszki, gałązki, opadłe liście, kasztany, trawy – materiału do zrobienia obrazków macie w naturze nieskończoną ilość.
W ten sam sposób możecie robić obrazki o innej tematyce, układać alfabet, cyfry lub mandale.
Co masz w kieszeni?
Zabawa która urozmaici zwykły spacer.
Prosicie dziecko aby zamknęło oczy. W tym czasie znajdujecie coś małego – np. kamień, szyszkę, kawałek kory – i wsadzacie dziecku do kieszeni. Zadaniem dziecka jest zgadnąć co to może być i znaleźć podobne wokół siebie.
Tory przeszkód.
Ciekawe urozmaicenie marszu.
Rozejrzyj się wokół i wymyśl trasę która będzie naturalnym torem przeszkód do przejścia. Wykorzystaj przewrócone drzewa, konary, ścięte pieńki, kamienie, kałuże… Gdy dziecku uda się przejść trasę którą wyznaczy, zamieniacie się rolami.
Ziemia parzy.
Ty stoisz w miejscu, a dzieci wokół Ciebie swobodnie się poruszają. Masz zamknięte oczy. W pewnym momencie rzucasz hasło „ziemia parzy” i otwierasz oczy. Dzieci mają za zadanie jak najszybciej znaleźć miejsce na które mogą wejść tak aby nie dotykać ziemi – np. konar, kamień, drzewo. Jeśli zauważysz, że któreś dziecko stoi na ziemi zamieniacie się rolami.
Jeśli Tobie nie chce się wdrapywać na drzewa to możecie zrobić małą modyfikację zabawy. Dzieci przed rozpoczęciem zabawy muszą zebrać np. 10 kamyków. Za każdym razem gdy zostaną przyłapane na staniu na ziemi muszą oddać Tobie jeden kamyk. Wygrywa dziecko, które będzie miało najwięcej kamyków po zakończeniu zabawy.
Przenieś coś na głowie.
Zabawa, która potrafi wywołać dużo śmiechu szczególnie wtedy gdy rodzice biorą w niej udział.
Pamiętasz z lekcji w-fu zawody w przenoszeniu woreczków na głowie? Tutaj będzie podobnie. Ty jako pierwszy wymyślasz co wsadzicie sobie na głowe np.szyszkę. Idziecie wszyscy w jednym kierunku. Wygrywa osoba, która najdłużej utrzyma szyszkę na głowie. W drugiej rundzie to ta osoba wymyśla co można wsadzić na głowę i przenieść jak najdalej. Mogą to być patyki, liście, małe kamyczki. Co tylko wymyślicie.
Rzucanie do celu.
Prosta i jednocześnie bardzo wciągające dzieci zabawa.
Zbieracie np. kamyki, szyszki lub kasztany i wyznaczacie cel do którego rzucacie.
Możecie zmieniać odległość od celu i wielkość celu.
„Jesień może być ciepła niczym lato, ale bez tej letniej parności oraz duchoty. Może też być mokra, mglista i tajemnicza. Jesień jest chyba najbardziej różnorodną porą roku”
Napisał w swojej książce „Wielka księga prawdziwych tropicieli” Adam Wajrak.
Niewątpliwie jesień jest najbardziej kolorową porą roku. Szaleństwo kolorów na drzewach, piękne kolory póżno jesiennych kwiatów, majestatyczne szarości porannych mgieł… Czy może być coś piękniejszego?
Będąc świadomym tego, że nasza polska jesień większości z Was kojarzy się z coraz krótszym dniem oraz szarościa za oknem chcemy Was zachęcić do wyjścia w naturę. Bo jesień jest piękna i różnorodna. Podpowiadamy Wam na co zwrócić uwagę podczas jesiennych spacerów:
To co wiosną i latem sprawiało wrażenie jednolitej zielonej masy dzisiaj zaskakuje paletą barw i kolorów. O wiele lepiej zauważalne są również przeróżne kształty liści. Podczas spaceru do lasu czy parku zbierzcie razem z dziećmi „bukiet” opadłych liści, postarajcie się odnaleźć przedstawicieli wszystkich kolorów i kształtów.
Owoce i nasiona roślin potrafią być również ciekawe jak ich piękne kwiaty. Jesień to dobry moment aby przyjrzeć się temu jak rozmnażają się rośliny. Nie zapomnijcie zwrócić uwagi Waszym dzieciom, że kasztany czy żołędzie to również nasiona.
Wiele się dzieje na niebie o tej porze roku. Nad Polską krzyżują się szlaki wędrówek ptaków łączące trzy kontynenty. Wypatrujcie kluczy migrujących gęsi i żurawi. Przy odrobinie szczęścia zauważycie również grupę wirujących szpaków – tzw. murmurację. Robi to niesamowite wrażenie.
Jesienny las zaprasza do siebie swoimi zapachami. Jest to niepowtarzalna mieszanka mokrej ziemi, rozkładających się resztek roślin i grzybów.
Jesień to najlepszy okres dla grzybiarzy. Nie wypatrujcie jednak tylko grzybów jadalnych. Warto przyjrzeć się czasami grzybom, które dla człowieka są trujące. Mają one często ciekawy kolor i formę. Pamiętajcie jednak aby ich nie niszczyć i nie zrywać.
Pająki jesienią są największe. Po tym jak całą wiosnę i lato rosły teraz są najłatwiejsze do obserwowania. Szczególnie wczesną wiosną dobrze widać ich koronkowe dzieła pokryte poranną rosą. Pajęcze sieci w takiej postaci są pięknym zjawiskiem.
Jesienny okres godów u niektórych zwierząt jest spektakularny ze względu na odgłosy, które możemy usłyszeć idąc na spacer. Od września do października szczęściarze mieszkający na obszarze występowania łosi mogą usłyszeć bukowisko. W październiku i listopadzie można usłyszeć daniele podczas bekowiska. Najgłośniej jednak ryczą jelenie, które najczęściej można usłyszeć na przełomie września i października.
Mamy nadzieję, że przekonaliśmy Ciebie do wyjścia na spacer i rozejrzenia się wokół. Jesień potrafi być piękna i ciekawa nawet wtedy gdy wydaje nam się, że oprócz szarości nic sobą nie prezentuje.
A jeśli masz problem z wyciągnięciem swojej rodziny na spacer o tej porze roku, to zachęcamy do przeczytania tego artykułu.