Lubisz w niedzielne popołudnie zapomnieć o całym świecie? Nie marzysz o niczym innym jak miękkim fotelu, dobrej kawie i ulubionej książce? Za oknem jest szara jesień, a Twoją jedyną odpowiedzią jest zaszycie się pod kocem z pilotem w ręku? A może jedyna aktywność, jaką jesteś w stanie zaplanować dla swoich dzieci w słoneczny dzień to pójście na najbliższy plac zabaw?
Wygląda na to, że potrzebujesz motywacji do tego, aby ruszyć się z domu i poczuć dobroczynny wpływ natury.
Pojechanie z rodziną do lasu, przejście się nad rzekę czy pójście do ogrodu botanicznego wymaga z pewnością większego wysiłku niż zaszycie się w domowych pieleszach. Jednak większe są również korzyści z kontaktu z naturą.
Regularne spędzanie czasu na łonie natury to coś więcej niż miło spędzony czas. O pozytywnym wpływie natury na zdrowie dzieci zostało bardzo dużo napisane w książce „Ostatnie dziecko lasu” Louve Richarda. – bardzo Wam ją polecamy.
W naszym artykule postaramy się przedstawić Wam w pigułce pozytywny wpływ natury na dzieci.
Częste przebywanie na świeżym powietrzu sprawia, że dzieci są wystawione na różne warunki pogodowe. Jednego dnia dzieci owiewa wiatr, innego grzeją się w słońcu, kolejnego pada lekki deszcz, a jeszcze innego marzną im ręce. Jest to nie lada „ćwiczenie” dla ich organizmów. Dzięki temu zyskują jednak większą odporność. Poza tym podczas zabawy dzieci dotykają ubłoconych kamieni, grzebią w ziemi, zaglądają pod spróchniałe kawałki drewna. To wszystko sprawia, że mają kontakt z bogatszą florą bakteryjną, która ma zbawienny wpływ na ich zdrowie. Wpływ natury na zdrowie naszych dzieci jest często niedoceniony.
Natura zachęca do ruchu. Zauważyliście, podczas spacerów większy poziom energii u dzieci?. Pokonywanie naturalnych przeszkód, wdrapywanie się na drzewa czy przeskakiwanie nad dołkami poprawia ich kondycję, zwinność i równowagę. Nie przymuszane do niczego dzieci dotleniają swój organizm, wzmacniają mięśnie i stawy. Ruch w naturze zwiększa wydajność i dotlenia ciało.
Dotleniony, wybiegany i spokojny organizm to łatwiejsze zasypianie i spokojny głęboki sen. Wyspane dzieci są mniej podane na choroby i lepiej znoszą trudy codziennego życia.
Przebywanie w naturze wiąże się czasami z niewielkim dyskomfortem. Uczucie głodu, pragnienia czy zimna są dla dzieci sygnałem, że w życiu nie zawsze wszystkie potrzeby są od razu spełniane. Dzieci przezwyciężają te słabości i nabierają odporności psychicznej tak bardzo potrzebnej w dorosłym życiu. Kontakt z przyrodą zmniejsza w organizmie obecność kortyzolu – hormonu stresu. Natura zmniejsza stres.
Swobodna i samodzielna zabawa w naturze sprawia, że dzieci budują pewność siebie i poznają swoje możliwości. Podejmowanie wyzwań oraz ryzyka podczas poznawania nieznanego terenu pozwala im określić granice, których nie powinny przekraczać oraz uczy rozwiązywania problemów. Muszą same zdecydować czy dadzą radę wejść na kolejną gałąź, czy przeskoczą nad rowem z wodą, czy mogą wejść do kałuży. Niewątpliwie będą musiały czasami ponieść konsekwencję swoich decyzji.
Życie w zgodzie z naturą poprawia nastrój i daje spokój. Bliskość natury to kojące zmysły zapachy, dźwięki oraz barwy. Wyciszone dzieci są mniej agresywne, łatwiej nawiązują relacje z rówieśnikami i lepiej regulują trudne emocje.
Kontakt z naturą wpływa na rozwój wszystkich zmysłów, jakimi dysponuje człowiek. Barwy, temperatura, wilgotność, dźwięki, które każdego dnia w naturze są inne dają dzieciom moc wrażeń sensorycznych. Dzięki temu stają się dobrymi obserwatorami, uczą się wyciągać wnioski i wyłapują zależności zachodzące w przyrodzie.
Do zabawy w naturze dzieci wykorzystują to co znajdą w terenie, nie mają podanych wzorców i wszystko zależy od ich pomysłu na zabawę . Zwykły kij zamienia się w różdżkę, góra ziemi w niezdobytą twierdzę, a kamień w złoto. Wyobraźnia dzieci ma tu pole do popisu. Dzięki temu rozwija się ich pomysłowość i kreatywność.
Dzieci rozmiłowane w naturze będą umiały czerpać z niej spokój i radość, nie będą się jej bały, a gdy zajdzie taka potrzeba będą potrafiły stanąć w jej obronie gdy dorosną. Zrównoważony styl życia łatwiej jest osiągnąć będąc w bliskim kontakcie z naturą. Spędzając czas z dzieckiem na łonie natury, dajemy im podwaliny do budowania szczęśliwego życia w przyszłości.
Niezapomniane wakacje na łonie natury, swobodne zabawy z rodzicami w lesie, jeziorne eskapady w upalne letnie dni. To wszystko nasze dzieci jako dorośli ludzie będą wspominać z nostalgią i miłością. Dajcie im tych wspomnień jak najwięcej i wykorzystujcie każdą okazję do wspólnego spędzania czasu na łonie natury.
Wystawanie w mrozie i zimnie w lesie gdy dziecko z rumieńcami na twarzy buduje kolejną bazę. Przedzieranie się przez gęste zarośla, pod którymi Twoje dziecko z racji swojego niskiego wzrostu przejdzie swobodnie. Obserwowanie godzinami tras przejścia mrówek. Noszenie za dziećmi kieszeni pełnych „skarbów”. Gonienie po lesie za dzieckiem, któremu zachciało się bawić w berka po konarach… Jesteśmy świadomi, że dla nas rodziców przebywanie na łonie natury z naszymi dziećmi nie zawsze jest przyjemne.
Można się wręcz zastanawiać czy nam dorosłym daje coś bycie w naturze?
Odpowiedź jest prosta, ponieważ daje nam bardzo wiele.
– poprawa relacji z dzieckiem – czas wspólnie spędzony z dzieckiem, skupienie się na jego potrzebach i zabawa bez rozpraszaczy z zewnątrz sprawi, że nasze więzi z dzieckiem się zacieśnią, staniemy się sobie bliżsi
– bycie tu i teraz – przebywając w naturze możemy odciąć się od świata zewnętrznego, odpocząć od niusów, która nas atakują z radia telewizji i telefonów. Mamy okazję, aby skupić się na tym co tu i teraz.
– zmniejszenie stresu i poprawę nastroju – wiele badań wskazuje na to, że przebywanie w naturze obniża poziom hormonu stresu, wycisza nas, uspokaja, koi zmysły i poprawia nasze samopoczucie.
– kondycja fizyczna – Przebywanie na świeżym powietrzu wiąże się ze spacerem i podążaniem za naszym dzieckiem. Chcąc nie chcąc mamy ruch zapewniony i poprawia się nasza kondycja fizyczna.
– terapia z naturą – regularny kontakt z naturą to m.in. kontakt z bakteriami znajdującymi się w glebie oraz z olejkami eterycznymi wydzielanymi przez rośliny. Kontakt z naturą to również okazja do tego wystawić nasz organizm na działania różnych warunków atmosferycznych. To wszystko razem działa zbawiennie na nasz układ odpornościowy i jest dla naszego organizmu jak naturalne leki.
Wiele wskazuje na to, że kontakt z naturą to samo zdrowie i źródło szczęśliwego życia. Nie ryzykuj więc i zadbaj o to abyś zarówno Ty jak i Twoja rodzina regularnie spędzali czas pośród przyrody.
Zachęcamy Was do dołączenia do naszego newslettera w którym:
– przesyłamy przydatne informacje, które pomogą wprowadzić Twoje dziecko w świat przyrody.
– podpowiadamy jak dobrze spędzić czas w naturze,
Formularz do zapisu znajdziesz tutaj
Martwicie się o Wasze dzieci? Coraz ciężej jest je odciągnąć od ekranów telewizora czy komórki? Widzicie u nich spadek nastroju? Coraz gorzej się uczą? Mają słabą koncentrację i kiepską samoocenę?
To mogą być objawy braku „witaminy N”.
„Witamina N”? – zapytacie się – „A co to takiego?”
„Witamina N” jest odpowiedzią na deficyt natury, na który cierpi coraz więcej ludzi.
Twórcą tego pojęcia jest Richard Louv, który jest założycielem i prezesem organizacji Children and Nature Network, która wspiera działania mające na celu szeroko rozumiany „powrót do natury”. Richar Louve jest też autorem wielu książek m.in. znanej i cenionej w Polsce publikacji „Ostatnie dziecko lasu”.
W swoich książkach zwraca on uwagę na to, że żyjąc w zabetonowanych miastach wielu z nas utraciło kontakt z przyrodą, która nas otacza. Skutkiem tego są problemy zdrowotne oraz kiepskie samopoczucie. Najprostszą rzeczą, jaką możemy zrobić, aby do tego nie dopuścić jest jak najczęstszy kontakt z naturą.
Pamiętacie książkę „Dzieci z Bullerbyn”? Chyba każdy, kto ją czytał marzył o tym, aby chociaż na jeden dzień przenieść się do tej małej wioski leżącej pośród gór i lasów. Cały jej urok polegał na nieskrępowanej zabawie w naturze. Nie potrzebujemy jednak przenosić się tak daleko, aby poczuć ten swojski klimat. Wystarczy docenić przyrodę, która nas otacza. Wyjdźmy z domu, porzućmy nasze obawy i pozwólmy naszym dzieciom na swobodną zabawę.
Przygotowaliśmy dla Ciebie kilka prostych wskazówek, które z pewnością Ci w tym pomogą:
– umówcie się na spacer ze znajomymi i rodziną – w grupie jest zawsze weselej, a Wasze dzieci gdy usłyszą, że nie będziecie sami na spacerze, z pewnością chętniej na niego pójdą. Możecie wziąć też na spacer kolegów i koleżanki Waszych dzieci.
– niech to będzie coś więcej niż zwykły spacer – weźcie ze sobą piknik – przekąski w lesie smakują najlepiej. Pamiętajcie o dużej ilości wody w ciepłe miesiące. Zimą oraz jesienią warto zabrać ze sobą termos z ciepłą herbatą. Znajdźcie przewrócone drzewo lub duży konar, przy którym zrobicie bazę – miejsce zbiórki i odpoczynku.
– przygotujcie się do swobodnej zabawy – nie zapomnijcie o zabraniu z domu liny, scyzoryka, torby wielorazowej i innych przedmiotów, które przyjdą Wam do głowy i które zmieścicie w Waszym plecaku. To wszystko się przyda gdy Wasze dzieciaki rozkręcą się w zabawie. Poza tym warto zabrać ze sobą listę zadań do wykonania, które dla Was przygotowaliśmy (link do pobrania tutaj).
– włączcie się do zabawy Waszych dzieci – koniecznie wyciszcie i schowajcie telefony komórkowe, bądźcie z Waszymi dziećmi „tu i teraz”. Takie „spacery offline” sprawią, że dzieci chętniej będą wychodziły z Wami na spacery. W dzisiejszym zabieganym świecie dzieci bardzo potrzebują naszej uwagi.
– oddajcie władzę dzieciom – niech to one decydują (pod waszym czujnym okiem), w którym kierunku podążycie i jakie trasy przejdziecie.
– starajcie się, aby każdy spacer wiązał się z odkrywaniem nowego miejsca – nawet jeśli wędrujecie ciągle po tym samym lesie możecie wybierać różne punkty docelowe. Weźcie ze sobą mapę i próbujcie za jej pomocą dojść do celu.
– Schodźcie z wytyczonych ścieżek – wędrówka z pokonywaniem naturalnych przeszkód jest o wiele ciekawsza niż spacer po prostej i gładkiej drodze. Pamiętajcie jednak, że w rezerwatach oraz Parkach Narodowych należy trzymać się wytyczonych tras.
– pozwólcie dzieciom na swobodną zabawę – ubierzcie je tak abyście nie martwili się o stan ich ubrań. Powiedzenie „brudne dziecko to szczęśliwe dziecko” jest prawdziwe.
– zadbajcie o swój strój – w chłodne miesiące ubierzcie się cieplej od Waszych dzieci. Prawda jest taka, że nie będziecie biegać, skakać, przeskakiwać i wdrapywać się na przeszkody tyle, co Wasze dzieci. Nie ma nic gorszego na spacerze niż rodzic, który przerywa dzieciom zabawę bo mu zimno.
Wypróbujcie tych kilka prostych zasad podczas najbliższych spacerów. Zobaczycie, że Wasze dzieci na hasło „Idziemy do lasu” zaczną reagować entuzjazmem. Jeśli przy tej okazji okaże się, że to Wy będziecie potrzebować większej motywacji do wyjścia z domu przeczytajcie nasz artykuł: Co nam daje kontakt z naturą?