Udaje Ci się wyciągnąć dziecko z domu ale nie wiesz co dalej? Nie masz pomysłu jak zainteresować dzieci zabawą w naturze?
Przychodzimy dziś Tobie z pomocą i podpowiadamy kilka sprawdzonych i prostych zabaw do zorganizowania w naturze i co ważne bez zabierania specjalnych rekwizytów z domu.
Znajdywanka:
Poproś dziecko aby znalazło coś śliskiego, mokrego, suchego, chropowatego, gładkiego, miękkiego, kruchego.
Pozwól dotykać swobodnie wszystko co go otacza. Będzie to dla niego świetne ćwiczenie sensoryczne.
Inne warianty tej zabawy to:
Kamień i szyszka.
Jest to leśna wersja znanej każdemu gry w kółko i krzyżyk.
Ułóżcie razem z dzieckiem „kratkę” z gałązek. Znajdźcie po pięć kamieni oraz szyszek. Zagrajcie tak jak byście grali w kółko i krzyżyk, tylko zamiast kółka użyjcie kamieni a zamiast krzyżyka szyszki (lub na odwrót 🙂
Ile kroków do….
To bardzo fajna zabawa gdy małym nóżkom nie chce się już iść, a do domu jeszcze kawałek drogi.
Idąc razem z dzieckiem wyznaczcie jakiś konkretny punkt przed Wami. Waszym zadaniem jest zgadnąć ile kroków musicie zrobić aby do niego dojść. Wygrywa osoba której wynik będzie bliższy prawdzie. Gdy dotrzecie do pierwszego punktu, wyznaczcie kolejny, a potem kolejny i kolejny…
W ten sposób można dojść bardzo daleko.
Budowanie bazy.
Jest to dobra zabawa gdy nie chce się za dużo chodzić, a stanie w miejscu nikogo nie bawi.
Stwórzcie swoją bazę. Wykorzystajcie do tego gałęzie i przewrócone drzewa. To jak będzie wyglądać będzie zależało tylko od Waszej wyobraźni.
Budowanie postaci – autoportret.
Zabawa dobra na chwilę przerwy podczas marszu.
Stwórzcie swoje autoportrety ze wszystkiego co wokół siebie znajdziecie. Szyszki, gałązki, opadłe liście, kasztany, trawy – materiału do zrobienia obrazków macie w naturze nieskończoną ilość.
W ten sam sposób możecie robić obrazki o innej tematyce, układać alfabet, cyfry lub mandale.
Co masz w kieszeni?
Zabawa która urozmaici zwykły spacer.
Prosicie dziecko aby zamknęło oczy. W tym czasie znajdujecie coś małego – np. kamień, szyszkę, kawałek kory – i wsadzacie dziecku do kieszeni. Zadaniem dziecka jest zgadnąć co to może być i znaleźć podobne wokół siebie.
Tory przeszkód.
Ciekawe urozmaicenie marszu.
Rozejrzyj się wokół i wymyśl trasę która będzie naturalnym torem przeszkód do przejścia. Wykorzystaj przewrócone drzewa, konary, ścięte pieńki, kamienie, kałuże… Gdy dziecku uda się przejść trasę którą wyznaczy, zamieniacie się rolami.
Ziemia parzy.
Ty stoisz w miejscu, a dzieci wokół Ciebie swobodnie się poruszają. Masz zamknięte oczy. W pewnym momencie rzucasz hasło „ziemia parzy” i otwierasz oczy. Dzieci mają za zadanie jak najszybciej znaleźć miejsce na które mogą wejść tak aby nie dotykać ziemi – np. konar, kamień, drzewo. Jeśli zauważysz, że któreś dziecko stoi na ziemi zamieniacie się rolami.
Jeśli Tobie nie chce się wdrapywać na drzewa to możecie zrobić małą modyfikację zabawy. Dzieci przed rozpoczęciem zabawy muszą zebrać np. 10 kamyków. Za każdym razem gdy zostaną przyłapane na staniu na ziemi muszą oddać Tobie jeden kamyk. Wygrywa dziecko, które będzie miało najwięcej kamyków po zakończeniu zabawy.
Przenieś coś na głowie.
Zabawa, która potrafi wywołać dużo śmiechu szczególnie wtedy gdy rodzice biorą w niej udział.
Pamiętasz z lekcji w-fu zawody w przenoszeniu woreczków na głowie? Tutaj będzie podobnie. Ty jako pierwszy wymyślasz co wsadzicie sobie na głowe np.szyszkę. Idziecie wszyscy w jednym kierunku. Wygrywa osoba, która najdłużej utrzyma szyszkę na głowie. W drugiej rundzie to ta osoba wymyśla co można wsadzić na głowę i przenieść jak najdalej. Mogą to być patyki, liście, małe kamyczki. Co tylko wymyślicie.
Rzucanie do celu.
Prosta i jednocześnie bardzo wciągające dzieci zabawa.
Zbieracie np. kamyki, szyszki lub kasztany i wyznaczacie cel do którego rzucacie.
Możecie zmieniać odległość od celu i wielkość celu.