Na zdjęciu widać mamę z synem w naturze.

Życie blisko natury, niezależnie od tego gdzie się mieszka.

Masz w sobie pragnienie życia blisko natury?

Chcesz wychowywać dziecko tak, aby znało i ceniło przyrodę, która go otacza? Jednak idea regularnego kontaktu z naturą wydaje Ci się odległa i trudna do zrealizowania?


Z pewnością jest tak, że żyjąc na wsi, blisko łąk i lasów kontakt z przyrodą jest o wiele łatwiejszy. Po wyjściu z domu można poczuć, zobaczyć, usłyszeć, a nawet dotknąć natury. Codzienne spacery nie stanowią problemu, gdy po wyjściu z domu możemy swoje kroki skierować bezpośrednio do lasu lub na łąkę.


Regularny kontakt z naturą może wydawać się trudny, gdy mieszka się w mieście i przez większą część dnia się pracuje. Dużo osób po wyjściu z domu widzi wokół siebie beton. Abstrakcją wydaje się wypicie porannej kawy z pięknym widokiem, chodzenie na boso po trawie czy joga pod gołym niebem.


Nie musi to jednak oznaczać zupełnego odcięcia się od przyrody. Natura może być, ważnym elementem naszego życia niezależnie od tego, gdzie mieszkamy i co robimy.

Wakacje pod gruszą.

Gdzie pojechać na wakacje? Zamiast wybierać się do dużych, zatłoczonych kurortów, warto rozważyć mniejsze miejscowości lub urokliwe wsie. Takie miejsca zapewniają prawdziwy relaks w otoczeniu pięknych widoków i przyrody. Bez krzyków tłumu, hałasu kolorowych straganów, bez uganiania się po zatłoczonych szlakach turystycznych.

Agroturystyka.

Planując nocleg, sprawdź dostępne agroturystyki jako alternatywę dla dużych hoteli.
Agroturystyka często wiąże się z obecnością zwierząt, które są zawsze dużą atrakcją szczególnie dla dzieci. Agroturystyka to też często ogród oddany do dyspozycji gości i pyszne posiłki oparte na dostępnych lokalnie produktach. Często jest tak, że sam pobyt w takim miejscu bez szukania dodatkowych atrakcji pozwala nam wypocząć blisko natury.

Biwak.

Jeżeli szukasz niezapomnianych przeżyć, warto również rozważyć biwaki. Wieczorne ogniska, posiłki zjadane na powietrzu i noce spędzone w namiocie to doświadczenie, które szczególnie przypadnie do gustu dzieciom. Warto sprawdzić miejsca, które do rozbicia namiotów wyznaczyły lasy polskie. Znajdziecie je na stronie czaswlas.pl. Trzeba mieć świadomość, że biwaki bywają różne. Lepiej unikać tych bardzo zatłoczonych, gdzie stoi namiot przy namiocie. Chcąc być bliżej natury szukajmy miejsc mniej zatłoczonych i odosobnionych.

Przygotowując się do wyjazdu sprawdźcie jakie atrakcje bliskie naturze oferuje okolica. Mogą to być szlaki rowerowe i piesze, szlaki kajakowe, parki linowe, ogrody botaniczne, ogrody tematyczne czy plaże nad jeziorem.


Gdy będziecie w Wielkopolsce to serdecznie Was zapraszamy do naszego Pszczelego Parku – w którym spędzisz dzień w otoczeniu dzikich pszczół i innych zapylaczy.


Wakacje pod gruszą to w dzisiejszym pędzącym świecie prawdziwy wypoczynek dla naszych zmysłów duszy i ciała. Dla dzieci takie wakacje to piękne wspomnienia na przyszłość i same dobre skojarzenia. Przyroda będzie się wiązała z czymś przyjemnym i dobrym. Z wypoczynkiem i spokojem. Z pewnością będą z tego korzystać jako dorośli.


Ja jako dziecko spędzałam bardzo dużo czasu na powietrzu. Jednak rzadko kiedy były to spacery po lasach. A mimo wszystko las pokochałam i to w nim najchętniej spędzam wolny czas. Jestem przekonana, że to dzięki temu, że jako dziecko co roku na wakacje z rodzicami jeździliśmy do domku mojej babci w Puszczy Noteckiej. Z lasem mam same miłe wspomnienia z dzieciństwa i, pomimo że to nie było codzienne doświadczenie to stał się on ważnym elementem mojego dorosłego życia.

Mikrowyprawy na łonie natury.

Zamiast do kina czy galerii handlowej weź swoją rodzinę nad jezioro, zorganizuj ognisko lub piknik. Możecie też wybrać się na wycieczkę rowerową, do parku linowego czy na przejażdżkę drezynami. Opcji na to, aby spędzić krótkie wyprawy na łonie natury jest bardzo dużo.

 

Dobrym pomysłem jest też odkrywanie nowych miejsc w najbliższej okolicy. Wystarczy otworzyć mapę Google i przybliżyć okolicę, w której mieszkasz. Często w mapach Google użytkownicy zaznaczają miejsca warte zobaczenia, pomimo że nie ma ich w oficjalnych przewodnikach turystycznych. Nawet mieszkając w dużym mieście może się okazać, że dzika przyroda jest tuż za rogiem.

 

Warto tu wspomnieć o Danielu Petrykiewiczu — fotografie, aktywiście – którego znajdziecie w mediach społecznościowych. Daniel mieszka w Warszawie. Podczas pandemii, gdy poruszanie się było mocno ograniczone zaczął uciekać w naturę. W ten sposób odkrył płynącą w jego okolicach – w obrębie Warszawy – rzeczkę „Małą”. Zachwycił się jej dzikością, obecnością bobrów i innych zwierząt. Stał się jej obserwatorem, opiekunem i obrońcą. Profil Daniela w mediach społecznościowych bardzo inspiruje do tego, aby rozejrzeć się wokół siebie i dostrzec piękną przyrodę, która jest blisko nas.

 

Czwarta natura.

Mieszkając w dużych miastach możecie jako cel obrać sobie odwiedzenie wszystkich parków znajdujących się na terenie miasta. Dobrym pomysłem są też spacery w poszukiwaniu czwartej natury. Czwarta natura to nazwa określająca rośliny, które samoistnie się pojawiły i rosną w miejscach niekontrolowanych przez człowieka, czyli np. na nieużytkach lub opuszczonych budynkach. Czasami będzie to pojedyncze drzewo, które wyrosło na dachu budynku, lub kwiatek, który się pojawił między płytkami chodnika. Znajdziecie też jednak z pewnością miejsca, w których roślinność porosła całe duże budynki. Robi to niesamowite wrażenie i uświadamia siłę przyrody. Wystarczy tylko to dostrzec.

Sport to zdrowie - w naturze jeszcze lepsze.

Bieganie, chodzenie z kijkami, jazda na rowerze, a nawet joga pod gołym niebem, pośród drzew, zielonej trawy i śpiewających ptaków są dobrym pomysłem, aby czerpać to, co dobrego daje nam natura. Nawet jeśli nie skupimy się na tym, co nas otacza, to nasze zmysły i tak będą czerpać z tego co dobrego daje nam przyroda. Bardzo polecam zostawić tak popularne teraz słuchawki w domu i pozwolić docierać do uszu dźwiękom natury. Jeśli nie macie możliwości wyrwania się poza mury miasta, starajcie się swoje kroki, kijki czy rower kierować w stronę parków i miejskich lasów. Nawet jeśli jesteście fanami siłowni, sal gimnastycznych i innych zamkniętych powierzchni spróbujcie raz na jakiś czas wybrać się w teren aby poćwiczyć. Całkiem możliwe, że w końcu przekonacie się do wysiłku fizycznego na świeżym powietrzu.

Fotografia

Dobrym pomysłem na kontakt z naturą jest fotografia. Robiąc zdjęcia przyrodzie wczuwamy się w to co nas otacza i dostrzegamy rzeczy, na które nie zwracaliśmy uwagi. Próbując znaleźć najlepszy kadr stajemy się uważnymi obserwatorami natury która nas otacza. Czekając na odpowiedni moment, światło, brak wiatru wyciszamy się i odpoczywamy. Fotografia pomaga dostrzec piękno przyrody. Rozmiłowuje nas w niej i sprawia, że dostrzegamy jej wartość. Staje się nam bliska. Chcemy ja chronić i być blisko niej.

Spotkania na łonie natury.

Zorganizuj spotkanie na łonie natury. Zaproś grupę znajomych lub rodziny, znajdź miejsce przeznaczone na piknik, ognisko lub wybierzcie się po prostu nad jezioro czy do miejskiego parku. Ty odpoczniesz w miłym towarzystwie, a Twoje dzieci wyszaleją się z grupą kolegów i koleżanek. Taki relaks na łonie natury pomaga nam dostrzec jej wartość, a w dzieciach buduje przywiązanie do niej.

Praca w ogródku, balkonie, a nawet parapecie okna.

Kontakt z naturą poprzez pracę w ziemi polecam każdemu, kto nie lubi spędzać czasu bezczynnie.

 

Sadzenie, przesadzanie, kopanie w ziemi stymuluje nasze zmysły. Kontakt z bakteriami znajdującymi się w ziemi to dla nas samo zdrowie. Znacie pojęcie „starych przyjaciół”? Jeśli nie to na dole tego tekstu podlinkuję Wam artykuł na ten temat.
Dbanie o roślinki, podlewanie, obserwowanie pogody, aby ochronić przed przymrozkami nasze plony to wspaniała dająca dużo satysfakcji forma kontaktu z przyrodą.

 

Jeśli nie macie ogrodu to możecie swoją uwagę skierować na to co się dzieje na waszym balkonie,a nawet parapecie okiennym w mieszkaniu.

 

Na balkonie możecie stworzyć prawdziwy raj dla owadów i Waszych zmysłów. Sadząc dużo kwiatów miododajnych i kwitnących przez cały sezon wysiewając w dużej donicy łąkę będziecie mogli obserwować owady odwiedzające Wasz mini ogródek.

 

Nie ma też nic milszego niż kubek pysznej kawy wypitej w tak pięknym otoczeniu. Radość jest tym większa, że taką przestrzeń stworzyliście własnymi rękami.

 

Na balkonie możecie również stworzyć ogródek warzywny. Pomidorki koktajlowe, ogórki pnące, papryczki czy sałaty i rzodkiewka świetnie sobie poradzą w donicach na balkonie.

 

A co wam pozostaje jeśli nie macie kawałka ziemi ani balkonu? Parapet okienny. Najlepiej ten od strony południowej lub wschodniej. W ofercie sklepów internetowych znajdziecie zestawy do wysiewania i zbierania mikro listków. Możecie też zakupić mini szklarnie, w których z łatwością możecie uprawiać zioła. Oczywiście trzeba tu wspomnieć o wszelkich roślinach doniczkowych, których uprawa może się stać prawdziwą pasją.

 

Zaletą tego typu zajęć jest to, że można w nią wciągnąć całą rodzinę. Każdy coś dla siebie znajdzie. Szczególnie dzieci lubią grzebać w ziemi. Wystarczy tylko odpuścić perfekcjonizm i pozwolić dzieciom działać.

Dostrzeganie małych rzeczy.

Co jeszcze pozwala na co dzień dostrzegać przyrodę wokół siebie?

– Dokarmianie ptaków zimą – podglądanie ich przy karmniku i radość z każdego nowego gatunku, który się przy nim pojawia.

– Obserwowanie pogody – zamiast patrzeć na prognozy w komórce zainstaluj termometr za oknem. Obserwuj niebo i chmury. Sprawdzajcie razem z dziećmi kierunek wiatru, kolor zachodzącego słońca i wyszukujcie pierwszych oznak wiosny.

– Sięgaj po książki oraz filmy przyrodnicze – szczególnie te dotyczące naszej rodzimej, a nie egzotycznej przyrody.

 

Mam nadzieję, że nasz dzisiejszy artykuł pomoże Wam dostrzec naturę wokół siebie niezależnie od tego gdzie mieszkacie.

Tutaj znajdziecie artykuł o którym wspominałam powyżej.