Myślę, że większość z nas lubi ptaki. Wiele osób je obserwuje i fotografuje. Ich śpiew nas zachwyca i nie jedna osoba zazdrości im tego, że potrafią latać. Ta ogólna sympatia sprawia, że zimą zaczynamy lepiej dostrzegać potrzeby ptaków. O tym, kiedy należy dokarmiać ptaki krążą w sieci różne opinie. Niektórzy twierdzą, że ptaki należy dokarmiać jedynie w zimne i mroźne dni. Są też źródła, które mówią, że niedobory pokarmów grożą ptakom cały rok.
Ważne jest to abyśmy mądrze dokarmiali ptaki. Nie może to być chwilowa zachcianka. W momencie, gdy zaczniemy dokarmiać ptaki powinniśmy robić to regularnie. Najlepiej codziennie o tej samej porze. W bardzo mroźne zimy nawet dwa razy dziennie. Ptaki szybko przyzwyczajają się do nowego źródła pożywienia. Nie pozwólmy im na bezowocne poszukiwania pokarmu w naszym karmniku. To dla nich duża strata energii.
Przez większą część roku ptaki potrafią samodzielnie znaleźć pokarm. W zależności od gatunku ptaki jedzą ziarna, nasiona, orzechy, larwy, owady, małe gryzonie, rośliny wodne czy owoce. W od wiosny do jesieni ptaki mają dostęp do naturalnych źródeł pokarmu, których jednak w wyjątkowych momentach może zabraknąć. Mowa jest tutaj o przedłużającej się zimie, czyli mroźnej wiośnie lub suchym lecie. Można się wtedy pokusić o dokarmianie ptaków, jednak należy to robić umiejętnie i z myślą o tym, że w tym okresie z reguły jest okres lęgowy ptaków. Jeśli do maluchów dorosłe ptaki zaczną przynosić złej jakości pożywienie, to może się to źle dla nich skończyć. Jeśli nie jesteśmy pewni co w tym okresie możemy podawać ptakom to lepiej tego nie robić w ogóle.
W naszym artykule skupimy się na jesiennym i zimowym dokarmianiu ptaków. To wtedy najczęściej zaczynamy myśleć o tym, aby zacząć dokarmiać ptaki. Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków rekomenduje, aby ptaki zacząć dokarmiać z nadejście mrozów oraz śniegu. Zwracają oni uwagę na to, że zbyt wczesne dokarmianie może skutkować – w przypadku niektórych gatunków ptaków np. łabędzi — tym, że uzależnimy od siebie ptaki i one, zamiast odbyć naturalne wędrówki w poszukiwaniu pokarmu zostają na zimę u nas i uzależniają się od człowieka.
Adam Wajrak w swojej książce „Wielka księga prawdziwych tropicieli” wspomina o tym, że dokarmiając ptaki rzuca im po prostu ziarno na ziemię. Uważa, że ptaki są wtedy bezpieczniejsze i mają większą szansę na ucieczkę.
„Ostatnio coraz częściej skłaniam się do tego, żeby zachęcać szczególnie tych, którzy mają ogród, do rezygnacji z karmnika i zamiast tego rozsypywania pokarmu tak, by choć trochę przypominało to warunki naturalne. Tak, tak, rozsypujcie go szerokim gestem i to w różnych miejscach. Co prawda nie wygląda to tak efektownie, jak w karmniku, przy którym możemy zobaczyć utarczki między różnymi gatunkami, ale dla ptaków jest na pewno zdrowsze. Nie jedzą w tłoku, a to oznacza, że jest przy tym mniej nerwów i agresji między nimi. No i szansa na przenoszenie się chorób oraz skuteczny atak drapieżnika są mniejsze. „
Jeśli decydujemy się na montaż karmników, powinniśmy umieszczać je w bezpiecznych miejscach, aby utrudnić dostęp drapieżnikom. Warto stawiać je na pojedynczej nodze. Unikajmy także umieszczania karmników wolnostojących w sąsiedztwie szklanych powierzchni, aby uniknąć sytuacji, gdzie ptaki mogą uderzyć w szyby podczas opuszczania karmnika. Należy dbać o czystość karmników, usuwać z nich ptasie odchody oraz resztki pokarmu.
W okolicy karmnika warto zadbać o poidło dla ptaków. Ptaki nie tylko piją z poidła, ale również korzystają z nich do kąpieli, co jest istotnym elementem ich higieny. Należy regularnie wymieniać wodę i utrzymywać czystość poidła. Ważne jest to, aby poidło było ustawione w bezpiecznym dla ptaków miejscu, czyli nie na ziemi gdzie łatwo mogą podejść drapieżniki.
Im bardziej urozmaicone jedzenie będziemy wykładać ptakom tym większa szansa, że większa ilość różnych gatunków Was odwiedzi.
Ptaki możemy karmić gotowymi mieszankami nasion i zbóż lub możemy wykonać je sami. Z pewnością powinien się w nich znaleźć słonecznik, który ptaki bardzo lubią. Z reguły w takich mieszankach jest też proso, pszenica, żyto, owies, nasiona dzikich traw i chwastów. Zadbajmy o jakość pokarmu, tak aby ziarna i nasiona nie były stare i spleśniałe.
Na dokarmianie ptaków słoniną wybierzmy mroźniejsze dni. W cieple i słońcu słonina szybko się psuje co może zaszkodzić ptakom. Pamiętajcie o tym, aby słonina była niesolona.
Pod naszym postem na Instagramie Wojciech Szukalski który prowadzi konto @weterynaria.okiem.technika napisał „Mięso każde będzie ok. Może być takie poprzerastane tłuszczem. Podawanie tłuszczu sikorom zimą spowodowało pogorszenie wyników sukcesu lęgowego, dlatego mięso wydaje się być lepszą opcją. Jest też bardziej wartościowe.” Dlatego z podawaniem słoniny bądźmy ostrożni.
W sklepach dostępne są również mieszanki tłuszczu i nasion. Często są one w postaci kul zawieszanych w plastikowym woreczku. I właśnie ten plastikowy woreczek nie jest za dobrym pomysłem, ponieważ ptaki mogą się w niego zaplątać i zrobić sobie krzywdę. Lepszym rozwiązaniem jest zrobienie samodzielnie takich mieszanek.
Większość ptaków będzie wdzięczna za dodanie do ich jadłospisu orzechów: laskowych, włoskich, ziemnych. Ważne, aby były niesolone. Dla większych ptaków możemy wyłożyć orzechy w całości, niełuskane.
Ptaki będą wdzięczne również za owoce, takie jak np. jabłka, gruszki, jarzębu zwyczajnego, głogu, dzikiej róży.
Gotowane warzywa, pokrojone w drobną kostkę i bez soli, stanowią odpowiedni pokarm dla ptaków wodnych, zwłaszcza dla łabędzi. Umieszczajmy jedzenie na suchym brzegu, aby uniknąć pleśnienia. Ptakom wodnym możemy również podać pszenicę, ziarna kukurydzy, specjalny granulat i płatki owsiane, ale tylko w czasie mrozów i nie wrzucajmy tego bezpośrednio do wody.
Nie dokarmiajmy ptaków chlebem oraz resztkami jedzenia. Nie dość, że pokarm ten nic wartościowego nie wniesie do diety ptaków to jeszcze może im zaszkodzić.
Jeśli macie taką możliwość to warto z myślą o ptakach w zimie posadzić krzewy i drzewa, które będą dla nich źródłem pokarmu np. jarzębinę, kalinę, dziką różę. Zadbajcie też o to, aby w Waszych okolicach znalazły gęste zakrzewienia w których będą mogły się bezpiecznie schować, odpocząć czy przetrwać wichurę.
Podsumowują nasz artykuł posłużę się słowami Adama Wajraka
„Nasz karmnik to dla ptaków wielka darmowa restauracja. Dlaczego nie miałyby z niej skorzystać? Jak doskonale wiecie są różne restauracje. Najgorzej trafić do takiej, w której jest nieświeże jedzenie, bo wtedy możemy się pochorować i klops. Za to takie, w których zjedliśmy smacznie i zdrowo, zapamiętamy i będziemy do nich wracać. Dokładnie tak samo jest z ptakami. W karmniku to wy jesteście szefami kuchni i to, czy ptaki będą do was wracać, zależy tylko od was.”